Logotypy polskich spółek giełdowych 2010. – Przegląd logo na parkiecie niespodzianek.

Polska giełda pełna skarbów i masy międzynarodowego obciachu.

Co znajdziesz w artykule

    Debiut na Giełdzie Papierów Wartoś­ciowych jest dla wielu przed­siębior­ców syn­on­imem suk­cesu. To zwieńcze­nie ogrom­nej, bar­dzo cięż­kiej pracy, efekt lat angażowa­nia najlep­szych zdol­ności i całego dostęp­nego czasu. Wejś­cie na par­kiet sta­nowi więc sym­bol­iczne zakończe­nie pew­nego etapu roz­woju, pod­danie się oce­nie rynku i ode­branie należ­nej nagrody. My przyz­nal­iśmy nagrody dodat­kowe za wzo­rowy wiz­erunek marki. Chcesz wie­dzieć, kto i dla­czego je otrzymał?

    Czy potęgę polskich spółek widać w ich identyfikacjach?

    Pol­ski parkiet grupuje marki różniące się prawie wszys­tkimi możli­wymi cechami: his­torią pow­sta­nia, struk­turą, mod­elem zarządza­nia, branżą i charak­terem klien­tów. Tę roz­maitość widać w każdym szczególe wiz­erunku firmy. Przyjęta strate­gia wpły­wała na pri­o­ry­tety marki, a te zna­jdy­wały odzwier­ciedle­nie w tym, jak dane przed­siębiorstwo było i jest postrze­gane na rynku.

    Niekiedy nawet potężne firmy wyglą­dają tak, jak gdyby zapom­ni­ano w nich o wiz­erunku. Ale są także powody do dumy dla serca i rozumu.

    382

    Dokład­nie tyle
    spółek pojaw­iło się
    na parki­etach GPW
    od 1991 do 2011r.

    W 2011 roku GWP obchodz­iło
    swoje dwudziestolecie .

    Hossa na parkiecie. Czyli najlepsze polskie logo GPW.

    Coraz liczniejsza grupa zaczyna jed­nak rozu­mieć korzyści z budowa­nia sil­nej marki.
    W prze­ci­wieńst­wie do wielu innych zasobów, marka nie cierpi nawet pod­czas najsłab­szej koni­unk­tury - to stały kap­i­tał kumu­lu­jący rynkową siłę przed­siębiorstwa.

    Sprawdź też: 10 przykładów odręcznej kaligrafii w logo.  

    Rep­utacja marki nie maleje razem ze sprzedażą; odwrot­nie, to raczej jej zanied­banie może obniżyć hand­lowe wyniki. To nowe pode­jś­cie do brandingu widać w wielu pol­s­kich markach. Warto opisać kilka z tych, które zasługują na uwagę — i nie chodzi tu tylko o pochwały.

    Jedno z najbardziej rozpoz­nawal­nych logo w Polsce.
    Zasługi położyła tu wyjątkowa akty­wność Orlenu, dys­ponu­jącego ogólnopol­ską siecią stacji ben­zynowych, ale i sam znak skutecznie wspiera tę rozpoz­nawal­ność. Mocna forma graficzna oraz duży ładunek patri­o­tyzmu (znak, kolorystyka, a nawet doskonała nazwa firmy) zdały rynkowy egzamin.

    Lider pol­skiego rynku IT posi­ada imponu­jący jak na pol­skie stan­dardy zestaw. Zarówno nazwa firmy, jak i iden­ty­fikacja firmy są godne podziwu i naślad­owa­nia. Zwłaszcza przez przed­staw­icieli dol­nej części tego artykułu.

    Pol­skie Gór­nictwo Naftowe i Gazown­ictwo SA zde­cy­dowało na nowo ulokować się w świado­mości pol­s­kich odbior­ców w 2005 r. Nowe logo tej korporacji - [ energetyki ], jest rozu­mi­ane jako graficzne przed­staw­ie­nie litery “E” w postaci płomienia, motywu naw­iązu­jącego zarówno do branży, jak i poprzed­niego znaku.

    Ele­gancja znaku Grupy Żywiec. Wyróż­nia go nie tylko na tle logo spożywczych kolegów. Wyważoną typografię wspiera zawsze dobrze widziana trady­cja i naw­iązanie do browar­nictwa, przed­staw­ione w postaci spójnych kolorysty­cznie ornamentów.

    Cer­sanit. Najładniejszy przedstawiciel logo branży budowlanej obecny w mil­ionach pol­s­kich łazienek, stanowi rzadki przykład wyważonego i dopa­sowanego do rynku pro­jek­towa­nia. Jeden kolor i drobny, ale zaskaku­jący motyw graficzny są ze sobą dobrze zgrane - nienachalne ale cią­gle charakterystyczne.

    Klasyka, klasyk, Vis­tula. Zapewne trudno byłoby zapro­ponować bardziej state­czne logo mody / fashion niż to, którym posługuje się pol­ski wytwórca ekskluzy­wnych, wyjś­ciowych stro­jów. Podob­nie jak gar­ni­tury tej marki, taki znak nieprędko straci na aktualności.

    „Bank z żubrem” — i każdy wie, o co chodzi. Nieskom­p­likowane, ale rozpoz­nawalny na pier­wszy rzut oka logotyp pomaga zna­j­dować swoje banko­maty tysią­com Polaków.

    AGD Amica. Typowo kor­po­ra­cyjne, oszczędne liter­nictwo i inten­sy­wny kolor to jedyne ele­menty użyte w znaku. W tej branży umiar jest ceniony bardziej niż barokowe rozpasanie.

    Choć marka Empe­ria może niewiele mówić prze­cięt­nemu Polakowi, prawie każdy robi zakupy w jed­nej z ich sieci (Stokrotka, Lewiatan, Groszek i wiele innych). To pier­wszy przykład biz­nesu o relaty­wnie krót­kiej, nie się­ga­jącej do PRL his­torii. Nowoczesna nazwa firmy i logo. Brawo.

    Oper­a­tor tele­fon­iczny Spray pro­ponował zaawan­sowane usługi trans­misji głosu, danych oraz dostęp do Sieci. Dziś, marka zna­j­duje się w już w port­felu konkurenta — Vec­try S.A. Typowe, poprawne logo z cyklu Web 2.0.

    Troska o naturę, która jest widoczna również w logo Banku Ochrony Środowiska. Dziś to logo byłoby zapewne zre­al­i­zowane inaczej; i dziś nie ma się jed­nak czego wstydzić.

    Miejsce na podium należy się również Hygien­ice. W tym wypadku wyróżnie­nie wynika nie tyle z grafiki (logo prezen­tuje medyczno-biznesowy stan­dard), a z doskon­ałej nazwy firmy — prostej, czytel­nej i niepow­tarzal­nej. To bardzo rzadki w Polsce przykład udanego namingu.

    Bessa, czas zwołać akcjonariuszy. Czy to jest nasze logo?

    Przed­staw­iamy logo­typy lid­erów, którzy na nich nie wyglą­dają. Przeglą­da­jąc giełdę, nierzadko można się zdzi­wić. Wielo­let­nie lekce­waże­nie reklamy (całkowicie uza­sad­nione w reali­ach cen­tral­nie sterowanej gospo­darki) spowodowało, że iden­ty­fikacja marek o olbrzymim potenc­jale jest dopra­cow­ana mniej niż wiele start-upów zakładanych przez stu­den­tów. Jaki komu­nikat wysyłają akcjonar­ius­zom? Nasz rozwój skończył się wieki temu?

    Iden­ty­fikacja marek o olbrzymim potenc­jale jest
    mniej dopra­cow­ana niż wiele start-upów
    zakładanych przez studentów.

    Anti — reklama. Jak to możliwe, że pro­jek­tanci zie­leni i małej architek­tury przy włas­nym logo wykazali tak mało staran­ności? Firma o takim dorobku i ope­ru­jąca w wysoce este­ty­cznej branży zasługuje na coś znacznie lep­szego. Zadzi­wia również mało pozy­ty­wna nazwa “Anti” (choć zapewne ma ona swoje uzasadnienie).

    Pemug — Zdu­mieniom nie widać końca. W przy­padku firmy Pemug, spec­jal­isty od kon­strukcji sta­lo­wych, doskon­ałość rze­mio­sła i jakość obsługi również musi zastą­pić wiz­erunek. Nie napi­sać nic o takim znaku, to jak udzie­lić mu nieza­służonej pochwały.

    Nazwa Orzeł Biały mówi sama za siebie. Mówi tak wiele, że trudno dodać coś więcej, nie narusza­jąc zasad dobrego wychowa­nia. Z sza­cunku do nazwy, milkniemy. Bez komentarza.

    Zero energii w Ener­gopolu Połud­nie. Choć można wybaczyć nazwę z epoki Barei, zas­tosowanie cud­zysłowu czy skrótu w nazwie, która doskonale mogłaby się bez niego obyć, to prawdziwe kuri­ozum, niepotrzeb­nie obniża­jący wiz­ualny potenc­jał spółki.

    Ist­nieje od 1932 r. — i to widać. Choć oszczęd­ność i min­i­mal­izm są i w naszych cza­sach wysoko cenione, obec­nie byłyby one zin­ter­pre­towane inaczej, niż dekady temu.

    Podobny prob­lem, choć na inną skalę, ma również znak Swarzędza, ceniony pro­du­cent mebli. Nawet najwięksi entuz­jaści retro zale­ciliby pro­fesjon­alny redesign.

    Błędy w projektowaniu logo na przykładzie dużych spółek.

    Gdy opra­cow­anie iden­ty­fikacji nie otrzy­muje odpowied­niego pri­o­ry­tetu, efekty stają się widoczne już pod­czas pier­wszego pub­licznego wys­tąpi­enia marki. Powszech­nie powielane prak­tyki dzi­ałają szczegól­nie nieko­rzyst­nie, gdy obser­wowane są w grupie. Łatwo wyróżnić jest zestaw zachowań, które powinno się wye­lim­i­nować z dyskusji już na samym początku, inaczej mamy do czynienia ze smut­nymi wyrobami logo podob­nymi. Napisal­iśmy ciekawe artykuły m.in. o wadach i błę­dach w pro­jek­towa­niu logo, oraz o zasadach pro­jek­towa­nia dojrza­łych logo­typów. Z pewnoś­cią warto je przeczy­tać, choćby po to, aby nie powielać błędów, jakie wkradły się do iden­ty­fikacji poniższych spółek.

    Typ 1: Wszys­tko w jed­nym, czyli Franken­stein
    Detek­tywi byliby zapewne w stanie wyo­dręb­nić kilka różnych pro­jek­tów logo zawartych w każdym z tych przykładów. Nad­miar grafiki, nad­miar tek­stów, nad­miar kolorów i niedobór zdrowego kom­pro­misu. Są to logo bardzo czytelne — czytel­nie infor­mu­jące: „nie potrafimy się dogadać”.

    Typ 2: Fala nudy, czyli kom­pro­mis braku pomysłów.
    Dowolna wari­acja na temat “Nike po pol­sku” to zapewne pier­wsza kon­cepcja znaku, jaka pojawia się w głowie każdego początku­jącego pro­jek­tanta. Uni­w­er­salna, bo na ogół nic nie znacząca. Szanowni Państwo, prze­cież nie raz udowad­nial­iś­cie, że stać was na więcej.

    Nierynkowe “wychowanie” przyniosło efekty
    — pol­skim fir­mom wyr­wano mar­ketingowe zęby.

    Typ 3: Chyba najbardziej pop­u­larny i najbardziej żenu­jący.
    Dlat­ego postanow­iliśmy go nawet nie pokazy­wać. Składa­jąc apel do wszys­t­kich przedsiębiorców. Nawet jeśli Twoja firma posi­ada odd­zi­ały na trzech kon­ty­nen­tach, staraj się nie uży­wać sym­bo­l­iki kuli ziem­skiej. W żad­nej formie i pod żadną postacią. To często pier­wsza idea, każdego przed­siębiorcy. Cały świat robi to od lat. Wyróżnij się albo zgiń.

    Kierunek przyszłość, czyli idzie ku dobremu.

    Pol­ską giełdę możemy uznać za gospo­dar­czą elitę kraju.
    Obecne na niej marki to lid­erzy swoich branż, przykłady doskon­ałej prak­tyki, niezłom­ności i finan­sowej potęgi wypra­cowywanej przez lata. Choć jeszcze nie wszys­tkie imponują również mar­ketingiem, pociesza­jące jest, że tych god­nych pochwały jest coraz więcej, zaś nawet najbardziej kon­ser­waty­wne zaczy­nają śmielej patrzeć w stronę współczes­nych rozwiązań.

    Zobacz także: 10 przykładów najlepszych logo z kontrą

    Kiedyś, pro­dukty sprzedawały się same. A gdy się nie sprze­da­wały, też nie było prob­lemu. Realia gospo­darki uspo­łecz­nio­nej spraw­iły, że nasze fab­ryki funk­cjo­no­wały w specy­ficznej rzeczy­wis­tości: nie trzeba było się reklam­ować, nie było kon­ku­ren­cji, a poję­cie zysku miało jedy­nie mar­gin­alne znacze­nie. To nie­ryn­kowe “wycho­wa­nie” przy­nio­sło efekty — pol­skim fir­mom wyr­wano mar­ketingowe zęby. A jakie są Twoje odczu­cia, doświad­czenia? Podziel się nimi w komen­tarzach do tego arty­kułu. Dziękujemy.

    Przeczytaj ten artykuł także w wersji niemieckojęzycznej

    Na górę
    Zaprojektujemy logo z którego będziesz dumny! - Gwarantujemy
    Kliknij i zobacz jak
    Przypadkowe
    nagrody
    Losowe wyna­gro­dze­nia są sil­nymi moty­wa­to­rami. Rzadkie i nie­prze­wi­dy­walne, nie koli­dują z wewnętrzną motywacją.
    Co możemy roz­da­wać w loso­wych odstę­pach czasu, żeby wspie­rać pozy­tywne zacho­wa­nia albo po pro­stu nagra­dzać kogoś za zalo­go­wa­nie się?

    Nagrodami mogą być pochwały, wir­tu­alne dobra, punkty, które można na coś wymie­nić itd. – jed­nak nie mogą być przy­zna­wane w prze­wi­dy­walny sposób.

    Mądrego miło posłuchać

    Szanowny ekspercie.
    Podziel się wiedzą i odbierz zapłatę.

    Sprawdź to - kliknij tutaj.

    Lubisz nasze treści i to co robimy?
    Możesz publikować je u siebie, sprawdź
    także jak jeszcze możesz nas wesprzeć.

    Guru reklamy i sprzedaży.
    Twórca międzynarodowej
    potęgi Leo Burnett, Inc.
    Otrzymaj ofertę