show menu
+ Menu

Miles Newlyn – Projektant logo, do którego drzwi pukają najpoważniejsze marki świata.

Jeśli Twój syn chce zostać projektantem, niech będzie taki, jak Newlyn.

    • Miles-Newlyn
Co znajdziesz w artykule

    Mało która poje­dyń­cza osoba zre­al­i­zowała tyle pre­sti­żo­wych i podzi­wianych logo­ty­pów, jak ten skromny lon­dyń­czyk.
    Logo­typy takie jak Unilever, Honda, Car­refour, Soci­ete Gen­erale, Roth­mans, Tate Gallery — to nie jest port­fo­lio czo­ło­wej firmy reklam­owej, lecz doro­bek poje­dynczego spec­jal­isty! Pomimo imponu­ją­cych możli­wości, Miles New­lyn nie sko­rzys­tał z pokusy kor­po­ra­cyjnej kari­ery i nie zaan­gażował się w prze­wodze­nie któ­rejś z agen­cji, co nie byłoby zapewne niczym trud­nym. Podziw? To za mało.

    Newlyn nie ma klien­tów. To jego klienci mają klientów.

    Najsłyn­niejsze iden­ty­fikacje wizu­alne stu­dia z Con­stan­tine Road 125 pow­stały na zlece­nie wiel­kich agen­cji reklam­owych, pracu­ją­cych z kolei dla jesz­cze więk­szych, glob­al­nych kor­po­racji.

    Wedle słów samego Milesa, w więk­szości przy­pad­ków, jego usług szu­kają firmy albo dopiero wcho­dzące na rynek, albo sto­jące w per­spek­ty­wie poważ­nych prze­mian. Właśnie w takiej sytu­acji naj­bar­dziej potrzebne jest to, co najrzad­sze — idea, która potrafi wpły­nąć na rzeczy­wis­tość oraz posta­wić markę w zupeł­nie nowym świ­etle. W tej arcytrud­nej dyscy­plinie Miles New­lyn jest powszech­nie uzna­nym mistrzem.

    Czy wiesz, że…
    Agencje, które korzys­tają z wie­dzy i tal­entu New­lyna, to praw­dziwa ekstrak­lasa: Wolff Ollins, Grey, Inter­brand, Saatchi & Saatchi.

    Jakie jest naj­lep­sze logo w życiu Milesa Newlyna?

    Według nas, jest to najsłyn­niejsze „U” we współczes­nym bran­dingu. W każ­dym okre­sie ludz­kiej twór­c­zości pojaw­iali się geniu­sze oraz ich arcy­dzieła.

    Mogłoby się wyda­wać, że nary­so­wano już naprawdę wszys­tko i na wszys­tkie spo­soby, że osią­gnę­li­śmy matem­aty­czną gra­nicę ilo­ści uda­nych form i nic nas już nie zasko­czy. A na pewno nie będzie to cena logo.

    Zobacz video

    Pro­jekt nowego sym­bolu gra­ficz­nego firmy Unilever poka­zuje, że to bzdura.
    Zawsze jest miej­sce na coś total­nie świe­żego i ory­gi­nal­nego. Arcy­dzieła genial­nych twór­ców pojaw­iają się także dziś i z pewnoś­cią warto się im przyj­rzeć bliżej.

    160 mil­ionów razy dzi­en­nie, gdzieś na świe­cie,
    ktoś sięga po pro­dukt Unilevera.

    Aby dobrze zrozu­mieć geniusz tego znaku, warto poz­nać kilka szcze­gó­łów na temat giganta, któ­rego reprezen­tuje. Kor­po­racji, która w swoim port­felu posi­ada mnó­stwo dobrze zna­nych nam marek. Lid­era pro­duk­tów szy­bkozby­wal­nych (branża FMCG), który swą pozy­cję kon­sek­went­nie budo­wał wokół prze­mysłu tłuszc­zowego.

    Sprawdź też: Nowe logo AOL będzie inne każ­dego dnia.

    Żar­to­bli­wie rzecz ujmu­jąc, szy­b­ciej uda­łoby nam się wymie­nić firmy, któ­rych Unilever nie posi­ada w swoim port­fo­lio niż te, które pozo­stają w jego włada­niu. Unilever posi­ada około czte­ry­stu marek. I mogę was zapew­nić, że każda z nich posiada wła­sną toż­sa­mość wizu­alnąksięgę znaku.

    Doty­chcza­sowy pro­jekt kon­cernu wcale nie był pory­wa­jący.
    Nie musiał on posi­adać szczegól­nych mar­ketingowych zalet. Jed­nak zaczął koja­rzyć się źle, gdy po zama­chach w USA kan­ci­aste „U” zaczęło koja­rzyć się ze zbur­zonymi wieżowcami.

    Ofic­jal­nym powo­dem zmian była nowa strate­gia firmy.
    Zakłada, że logo kon­cernu jako sym­bol jako­ści będzie pro­mowany ofic­jal­nie. Pojawić ma się w każ­dej reklamie.

    Zmieniony znak fir­mowy miał wpro­wa­dzić kon­cern na nowy sto­pień prze­jrzys­tości i wiary­god­ności. Kon­cern nie będzie ukry­wał już swego ist­nienia pod set­kami bran­dów, lecz będzie otwar­cie prezen­tował swoją obec­ność i skalę dzia­ła­nia. Tak powstało naj­lep­sze logo w branży.

    Gdy logo musi zna­czyć wiele, czę­sto nie zna­czy
    nic.To pułapka, z któ­rej do tej pory nikt chyba nie
    uciekł w takim stylu, jak Newlyn.

    Miles stwo­rzył pro­jekt logo, w któ­rym na inic­jał „U” (spójny ze sta­rym zna­kiem) zło­żyło się aż 26 ele­men­tów gra­ficz­nych. Jako całość, prezen­tują nowy, bar­dziej emocjon­alny wiz­erunek. Każdy odd­ziel­nie zaś reprezen­tuje inną sferę dzi­ała­nia, bli­ską fir­mie z róż­nych powodów.

    Wyrażają ener­gię marek i ich war­to­ści składa­ją­cych się na Unilever. Wiele z nich inte­gruje się ze sobą. Dla przy­kładu kwiat oraz dłoń. Sym­bolu serca nikomu chyba wyjaś­niać nie trzeba. Kliknij w przy­cisk poni­żej i poznaj przy­kład logo ide­al­nego. (Wg. Nas to naj­lep­sze logo na świe­cie)
    Kliknij i zobacz co ozna­czają te symbole.

    Newlyn, to przede wszyst­kim arcy­mistrz, liter­nic­twa!
    Poznaj typo­gra­fię szytą naprawdę gru­bymi nićmi.

    Więk­szość pro­jek­tów logo Milesa New­lyna wyko­rzys­tuje wyłącz­nie typo­gra­fię.
    Jako pro­fesjon­alny pro­jek­tant wielu fon­tów (np. Demo­c­ra­t­ica, Mis­sion­ary) posi­ada on pełną kon­trolę nad warsz­tatem typo­gra­ficz­nym; kon­tem­plu­jąc wielką roz­maitość prezen­towanych na stro­nie pro­jek­tów można łatwo zapom­nieć, że zna­ko­mita więk­szość z nich to „tylko” litery. Żad­nych obraz­ków, strza­łek, słońc, syl­wetek drzew — co za ulga! Miles jest świa­domy roli, jaką wyz­naczył typo­gra­fii w swo­ich pra­cach; oce­nia, że to wła­śnie odpowied­nio zapi­sana nazwa firmy jest praw­dziwą istotą logo, ewen­tu­alne gra­fiki można więc pominąć.

    Pierwotna wer­sja nie zawie­rała błę­dów w pro­jek­to­wa­niu logo, bra­ko­wało jej pew­nej fine­zji przez co nie odzwier­cied­lała wyż­szych war­to­ści firmy jak dyna­mika czy nowoczes­ność.

    Pier­wsza faza pro­jektu obe­j­mowała rytm, krzy­wiznę i wagę. Kole­jna faza doty­czyła zapro­jek­towa­nia nowego kroju pisma szery­fowego i pole­gała na zop­ty­mal­i­zowa­niu czytel­ności i ogól­nej rów­no­wagi.

    Prace w ostat­nim eta­pie doty­czyły prze­sła­nek, czyli ogól­nego wyja­śnie­nia tej zmi­any. Final­nie “siła marzeń” stała się nowym motto, dla któ­rego zapro­jek­towano typo­gra­fię na zamówienie.

    Nazwa i logo to naj­więk­sze war­to­ści każ­dej marki.
    Prak­tyka poka­zuje, że z nazwy firmy w znaku fir­mo­wym pra­wie nigdy się nie rezy­gnuje. 
    Zachodzi to wyłącz­nie, gdy znak jest już bar­dzo dobrze wypro­mowany (np. Logo spor­towe Nike, Logo kom­pu­te­rowe - Apple czy logo samo­cho­dowe - Mer­cedes, bezbłęd­nie rozpoz­nawane rów­nież jako sam sym­bol). Dużo częst­szy jest odwrotny sce­nar­iusz, w któ­rym dodat­kowa gra­fika jest porzu­cana na rzecz zna­ków czy­sto typo­gra­ficz­nych (składa­ją­cych się wyłącz­nie z liter). Taką wła­śnie strate­gię prefer­uje Newlyn.



    Pier­wszy krój pisma zapro­jek­towany na zamówie­nie dla marki opieki medy­cznej.

    Logo­typ Her­ceptin i towa­rzy­szące mu 4 czcionki Her­ceptin zostały zapro­jek­towane dla Roche.

    Poziom prac Milesa widać po ilo­ści powra­ca­ją­cych klientów.

    Chyba naj­bar­dziej wiary­godna ocena, jaką może otrzy­mać pro­jek­tant logo.
    I tutaj New­lyn bry­luje, stale otrzy­mu­jąc kole­jne zlece­nia od „swo­ich” marek. W branży, gdzie dla samej różnorod­ności mar­ketingu czę­sto zmie­nia się agen­cje reklam­owe, ta sta­łość jest prawdzi­wie nobilitująca.

    Zasug­erowałem, by nie zmie­niać samego sym­bolu. Wartość rozpoz­nawal­ności jest nie do przece­nienia nieza­leżnie od tego, czy odczy­tu­jemy C w negaty­wie, czy też nie. Pod­czas próby cał­ko­wi­tego przepro­jek­towa­nia testy per­mu­tacji C i dia­mentu ujaw­niły jedy­nie per­fek­cyjność ory­gi­nału.

    Z logo car­re­four było zupeł­nie ina­czej. Czcionka ITC Amer­i­can Type­writer, wypuszc­zona pod­czas kre­owa­nia toż­sa­mo­ści firmy, była prze­szkodą dla każ­dej strate­gicznej zmiany.

    Jedyne sko­jarze­nie jakie budz­iła to: duże, tanie i rodem z lat 70-tych — nie­zbyt trafny zestaw dla nar­odu tak lubu­jącego się w kuchni. Nowy logo­typ został zapro­jek­towany na zamówie­nie. Dawał poczu­cie opiekuńc­zości, neu­tral­ności cen i naw­iązy­wał do litery C w znaku.

    Zarys sytu­acji: zamożna i wyrafi­nowana pary­żanka wyru­sza w wielką podróż po Afryce.

    Doświad­cze­nie to dla niej wyz­nacznik luk­susu. Gościn­ność i realia życia pustyn­nej spo­łecz­no­ści wywier­ają na niej ogromne wraże­nie. Po powro­cie, chcąc wyra­zić swoje przeży­cia w skra­jnie pro­stych warunk­ach, kobi­eta posta­na­wia na zawsze zrezyg­nować z nosze­nia butów. Wyobraz­iłem sobie tę krótką his­torię, by naw­iązać do korzeni nowego brandu Suez Lyon­aise des Eaux.

    To fran­cuskie przed­siębiorstwo uży­tecz­no­ści pub­licznej jest nie­zwy­kle mocno przy­wiązane do trady­cji nie­sie­nia swo­jego wkładu dla kom­fortu ludz­ko­ści. His­to­ria dzi­ałal­ności firmy sięga budowy Kanału Sueskiego, co pozostaw­iło głę­boki ślad w jej kul­turze kor­po­ra­cyjnej. Bardzo istotne było więc, by odświe­żona toż­sa­mość obe­j­mowała to dziedz­ictwo i wyra­żała istotę dostar­cza­nia pod­sta­wowych dóbr: wody, ener­gii, komu­nikacji i usług odpad­owych. Logo­typ zapro­jek­towano tak, by łączył atry­buty hi-tech z pier­wot­nymi; by był auto­ry­taty­wny ale i przys­tępny; by jego forma, choć z XXI wieku, naw­iązy­wała do korzeni ludzkości.

    Poznaj naj­lep­sze pro­jekty logo Milesa: Skit­tels, Arla, SG.

    Pomimo pasji i popu­lar­no­ści roz­chwy­ty­wany
    pro­jek­tant zacho­wał zdrowy sto­su­nek do branży.

    Jego opi­nie na temat mar­ketingu mogą być bar­dzo zaskaku­jące. Miles opi­suje brand­ing jako „szczęś­cie w wer­sji light” — swego rodzaju odskocz­nię od ponu­rego obrazu wojen i niespraw­iedli­wości opisy­wanych przez mass media. W świe­cie biz­nesu panuje zaś obow­iązkowy opty­mizm, który każe przed­staw­iać rzeczy­wis­tość w znacz­nie pogod­niejszych bar­wach. Wynika to z chęci namó­wie­nia uspoko­jonych klien­tów do kon­sumpcji (któ­rej nie służą strach czy nad­mierny namysł nad zaw­iłoś­ci­ami między­nar­o­dowego handlu).

    Trudno powie­dzieć, czy New­lyn opi­suje tu pewną godną potępi­enia prak­tykę, czy też całą reklamę w ogóle. Wiele z jego prac real­i­zowanych jest dla glob­al­nych potęg, które zapewne pod­padają pod niewe­sołą defi­ni­cję „szczęś­cia light”. Inne to orga­ni­za­cje non-profit, reprezen­tu­jące cał­ko­wi­cie odmi­enne pri­o­ry­tety. W swej codzi­en­nej pracy Miles może więc zapewne dokład­nie przyj­rzeć się każ­demu z obec­nych na rynku mod­eli działania.

    Na górę
    Zaprojektujemy logo z którego będziesz dumny! - Gwarantujemy
    Kliknij i zobacz jak
    Kompletowanie zestawu
    Im bli­żej jeste­śmy skom­ple­to­wa­nia całej kolek­cji, tym bar­dziej chcemy mieć wszyst­kie jej elementy.
    Ta zasada ma zasto­so­wa­nie także w przy­padku nie­do­koń­czo­nych puz­zli i obraz­ków – chcemy zoba­czyć cały, ukoń­czony obra­zek.

    Poszukaj logicz­nych zesta­wów (jak rodzaje infor­ma­cji), które mogą suge­ro­wać kom­ple­to­wa­nie kolek­cji. Co ludzie mogą zbie­rać w Twoim sys­te­mie? Jak można pogru­po­wać te ele­menty w odrębne zestawy by stwo­rzyć łatwiej­sze do osią­gnię­cia cele (i moty­wa­cję do dal­szego zbie­ra­nia więk­szej kolekcji)?

    Mądrego miło posłuchać

    Szanowny ekspercie.
    Podziel się wiedzą i odbierz zapłatę.

    Sprawdź to - kliknij tutaj.

    Lubisz nasze treści i to co robimy?
    Możesz publikować je u siebie, sprawdź
    także jak jeszcze możesz nas wesprzeć.

    Prawdziwy geniusz w dziedzinie
    marketingu. Właściciel
    Ogilvy&Mather.
    x
    Będziemy Ci bardzo wdzięczni za
    sugestie lub informację o napotkanym
    błędzie. Każdego dnia wkładamy wiele
    pracy, aby te strony były lepsze.

    Pozwól nam Tobie podziękować:
    no-spam